Co się stało Markowi Saganowskiemu? Reprezentant Polski pojawił się na treningu z raną nad okiem. W Southampton zawrzało - Anglicy są przekonani, że nasz rodak "oberwał na mieście". Kibice są bowiem wściekli, że drużyna przegrywa mecz za meczem i wolą, by ich idole siedzieli w domu, a nie włóczyli się po mieście. Czyżby chuligani dyscyplinowali "Sagana"?
Jeśli doniesienia z Wysp są prawdziwe, to można współczuć Polakowi, bo akurat on kompletnie nie zasłużył na pobicie - strzelił ostatnio cztery gole dla swojej drużyny! Southampton gra jednak słabo i walczy o utrzymanie w drugiej lidze angielskiej.
Trener Mark Wotte już ostrzegał swoich zawodników przed pojawianiem się w mieście. "Mają na czołach pieczątkę z napisem Southampton, a do tego: 23. miejsce. " - ostrzegał szkoleniowiec.
Więcej w Fakcie
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|