Dziennik Gazeta Prawana logo

Dni Leo Beenhakkera są policzone

29 marca 2009, 16:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Świadkami porażki z Irlandczykami był chyba cały PZPN. Do Belfastu prezes Grzegorz Lato zabrał trzy autokary działaczy z całej Polski. Kogo tam nie było: Antoni Piechniczek, Zdzisław Kręcina, wiceprezesi Jan Bednarek i Adam Olkowicz, Kazimierz Greń, Eugeniusz Nowak, Janusz Hańderek i dziesiątki innych, mniej znanych działaczy. Dni Holendra są policzone - dowiedział się DZIENNIK.

>>>Jeleń: Ten mecz to jakiś koszmar

Po meczu wszyscy zebrali się w jednym miejscu - na kolacji w chińskiej restauracji w samym centrum Belfastu przy Great Victoria Street. W końcu PZPN dopnie swego i pozbędzie się nielubianego Beenhakkera, trenera zarabiającego 800 tys. euro rocznie. Kwotę, która kłuje w oczy wielu działaczy z Miodowej.

>>>Zobacz fatalne błędy Boruca i dramat Polaków

Powagę na imprezie zachowywali tylko Lato i Piechniczek. "Panowie, nie pytajcie mnie teraz o Beenhakkera. " - mówił.

W kuluarach kilku działaczy związku było jednak bardziej rozmownych. Dzięki temu . Więcej w jutrzejszym DZIENNIKU.

>>>Tomaszewski: Winni są Boruc i Drzewiecki

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj