Działacze PZPN zażarcie kłócą się o Leo Beenhakkera. W piłkarskim związku powstały dwie frakcje - jedna chce natychmiastowego zwolnienia selekcjonera, druga ostrzega, by nie robić żadnych pochopnych ruchów. Całkiem możliwe, że "sprawą Beenhakkera" zajmie się jeszcze dziś zarząd PZPN.
>>>Beenhakker jest wytrzymały jak skała
Chociaż takiego punktu nie ma w porządku obrad, wystarczy, by zaproponował go którykolwiek z uczestników spotkania. Działacze PZPN chcieli nawet zaprosić Beenhakkera na zarząd, ostatecznie uznali jednak, że mogłoby to niekorzystnie wpłynąć na formę psychiczną drużyny przed środowym meczem z San Marino.
Jak informuje "Gazeta Wyborcza", nie zmienia to faktu, że działacze .
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|