Kadrowicze dotarli już do Kielc, gdzie jutro odbędzie się mecz Polski z San Marino. Wciąż nie wiadomo, kto zastąpi w bramce Artura Boruca, który po blamażu w Belfaście opuścił zgrupowanie. "Trener jeszcze nie ogłosił, kto zagra. I ja, i Łukasz Fabiański jesteśmy gotowi podjąć to wyzwanie" - mówi Łukasz Załuska.
Polacy zamieszkali w hotelu Leśny Dwór i zaraz po przyjeździe zjedli obiad.
Środowe spotkanie . Poprzednio, niemal dokładnie dwa lata temu, Polska wygrała z Armenią w eliminacjach ME 2008 1:0, po golu nieobecnego teraz w kadrze Macieja Żurawskiego. Po dwóch latach przerwy wrócił do Kielc również bramkarz Łukasz Załuska. Wówczas nie miał miejsca w składzie miejscowej Korony, a obecnie jest chwalony za występy w szkockim Dundee Utd i w lecie trafi do Celticu Glasgow.
Mimo przegranej w Belfaście i napiętej atmosfery wokół reprezentacji . Fani wciąż jeszcze wierzą w drużynę.
Do Kielc dotarła już również ekipa San Marino. Nasi rywale zamieszkają w centrum miasta.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|