Jakub Błaszczykowski to pechowiec jakich mało. Rzadko się zdarza, by sportowiec w wieku 24 lat miał za sobą tyle urazów co on. "Kuba" leczył już i przepuklinę, i pękniętą kość śródstopia, i złamany nos, i naciągnięte mięśnie uda. "Boję się o jego zdrowie" - przyznaje wujek piłkarza Jerzy Brzęczek.
Dlatego, chociaż , Brzęczek z drżeniem serca ogląda każdy jego kolejny mecz w Bundeslidze.
"Kuba jest dla mnie bardzo ważny, dlatego wciąż boję się o jego zdrowie. . Tam nikt nad nikim się nie lituje" - ocenia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|