Były gwiazdor reprezentacji Anglii Paul Gascoigne problemy z alkoholem ma za sobą. Cóż, przynajmniej wersji oficjalnej, skoro zaczął jeździć na motorze. Ale pojawiły się też pewne problemy...
Trzy lata temu Gascoigne kupił sobie wartego 25 tys. funtów Harleya w jednym z salonów w Newcastle. Sprzedawca był podobno zaskoczony werwą byłego gwiazdora. Niestety, Anglik nie mógł na nim jeździć, bo nie miał prawa jazdy. Wymagane dokumenty zdobył dopiero niedawno.
Gascoigne niezbyt długo cieszył się jednak jazdą na swoim Harleyu. "Powiedział mi, że szukał, ale nie mógł znaleźć nakrętki do baku" - stwierdził menedżer salonu Grant Anderson.
Gascoigne może i rozkojarzony, ale trzeba przyznać, że na motorze prezentuje się nieźle.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|