Dziennik Gazeta Prawana logo

Kadrowicz Leo przyznaje, że brał doping

13 maja 2009, 21:37
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Zażywałem medykament, który miał mi umożliwić redukcję tkanki tłuszczowej. Nie wiedziałem, że zawierał niedozwolony środek" - mówi Jakub Wawrzyniak. Próbka B reprezentanta Polski potwierdziła - piłkarz był na dopingu.

"W środę zbadano próbkę B. Wynik też jest pozytywny, ale trudno było spodziewać się innego" - mówi piłkarz portalowi sport.pl. "Nigdy w życiu świadomie nie przyjąłem żadnego zakazanego środka. " - dodaje

"Odchodząc z Legii, miałem bardzo dobre wyniki poziomu tkanki tłuszczowej. Ale ja chciałem, żeby były perfekcyjne. Wziąłem pewien specyfik wspomagający redukcję tej tkanki. To powoduje, że waga spada o dwa-trzy kilogramy. Tylko to było moim celem. Tak postępuje wielu sportowców. I do przyjmowania tego medykamentu się przyznaję. " - mówi Wawrzyniak.

>>>Próbka B potwierdza! Wawrzyniak na dopingu

Reprezentat Polski przyznaje jednak, że gdybym się zapytał lekarza Panathinaikosu bądź kadry, to na pewno zabroniliby mu przyjąć ten środek. - twierdzi.

Wynik pozytywny próbki B może oznaczać aż dwuletnią dyskwalifikację. "" - mówi Wawrzyniak.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj