Piotr Rocki zapłaci za dobre serce. Piłkarz przed półfinałowym meczem Pucharu Polski z Ruchem pozbierał od kolegów z drużyny darmowe bilety przeznaczone dla bliskich zawodników. Wejściówki przekazał kibicom Legii, a ci, za jego zgodą, dali je chorzowskim fanom. Włodarze klubu z Łazienkowskiej ponoć nieźle się zdenerwowali, gdy w sektorze dla vipów zobaczyli kibiców… gości.
Piłkarz nie znajduje uznania w oczach trenera Jana Urbana, a dodatkowo podpadł ostatnio klubowym działaczom.
Po tej "aferze" dni piłkarza przy Łazienkowskiej są policzone.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|