Dziennik Gazeta Prawana logo

Piłkarz Wisły: Papież uratował moją karierę

5 czerwca 2009, 13:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Kiedyś ciężko było nade mną zapanować. Lubiłem alkohol, kobiety, dużo czasu spędzałem na dyskotekach. Odkąd mam jednak na ręce ten tatuaż, myślę o piłce, a nie o zabawie" - mówi pomocnik Wisły Kraków Patryk Małecki, który wytatuował sobie wizerunek Jana Pawła II.

Małecki zdobył wraz z Wisłą mistrzostwo Polski. W rundzie wiosennej błyszczał w barwach "Białej Gwiazdy", wkrótce powinien dostać także powołanie do reprezentacji Polski. Pomocnik z Krakowa nie kryje, że gdy trafił do Wisły, do głowy uderzyła mu woda sodowa.

"Mieszkałem w internacie z chłopakami starszymi o kilka lat. Wiadomo, ekscesy bywały. Lubiłem wypić, nie wstydzę się o tym mówić "- przyznaje zawodnik Wisły w rozmowie z "Super Expressem".

W życiu Małeckiego wiele się zmieniło, odkąd wytatuował sobie wizerunek papieża Jana Pawła II. "Nie dane mi było spotkać się z Janem Pawłem II, choć bardzo chciałem. W pewnym momencie zapragnąłem wytatuować sobie na ręce papieża. Zrobiłem sobie ten tatuaż dopiero wtedy, gdy przestałem się wygłupiać. Zmądrzałem dzięki papieżowi" - mówi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj