Kilka dni temu Ludovic Obraniak dostał polski paszport i będzie mógł zagrać wkrótce w piłkarskiej reprezentacji Polski. Jednak czy powinien w niej wystepować? Piłkarz nie wiedział, kto jest prezydentem Polski, w naszym języku umiał powiedzieć tylko "dzień dobry" i "dziękuję", ale nie wiedział, co to znaczy. Zapomniał, że papież Jan Paweł II był Polakiem.
Dziadek piłkarza miał na imię Zygmunt i urodził się w Polsce. Piłkarz chciał potwierdzić polskie obywatelstwo, by móc stanąć nad jego grobem z dokumentem z orłem.
W Polsce Obraniak nigdy nie był, ale twierdził, że Polacy to naród chłodny, podobny do Niemców. Wśród trzech największych Polaków wymieniał Andrzeja Juskowiaka. Miroslava Klose i Lukasa Podolskiego - śmiejąc się, nazywał ich zdrajcami.
24-latek wyceniany jest teraz na 6 milionów euro, tyle nie zapłacono jeszcze za żadnego polskiego piłkarza. Do debiutu w kadrze potrzeba już tylko powołania od Leo Beenhakkera, a ten zapewne sprawdzi Ludovica w sierpniowym meczu towarzyskim z Grecją w Bydgoszczy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|