Artur Wichniarek za granicami Polski cieszy się dużym szacunkiem. Jednak w kraju jest nieco inaczej. Napastnik nie zasłużył sobie na zaufanie selekcjonera reprezenracji. "Beenhakker był arogancki" - przyznał "Król Artur".
"Nie potrzebuję więcej wrogów. Jednak Kiedy wracasz do drużyny narodowej i selekcjoner widzi cię po raz pierwszy i nie może znaleźć dwóch minut na rozmowę, to jest to nonszalanckie. - przyznał Wichniarek.
>>>Wichniarek już strzela dla Herthy
Polak przyznaje, że przejście do Herthy było dla niego wielką szansą. - Nie chciałem grać w drugiej lidze. Mam 32 lata i nie chce tracić czasu na zapleczu Bundesligi - podkreślił Artur Wichniarek.
Doświadczony napastnik przyznał również, że Nawet za gwiazdę Lecha Poznań - Roberta Lewandowskiego - którym interesowała się Borussia Dortmund. Kluby z Bundesligi wolą wydawać pieniądze na holenderskich zawodników" - przyznał Wichniarek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|