Dziennik Gazeta Prawana logo

Wichniarek: Beenhakker drwi z mojej ojczyzny

16 lipca 2009, 10:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Artur Wichniarek uważa, że Leo Beenhakker zachowuje się skandalicznie. "Do kadry pójdę w dzień i w nocy, ale nie do Beenhakkera, bo on drwi z Polaków i z mojej ojczyzny" - odważnie wypowiada się napastnik Herthy Berlin. "Trener nie miał dla mnie czasu, to i ja nie będę już miał dla niego czasu" - dodaje.

Wichniarek twierdzi, że przemyślał swoją decyzję i nigdy nie będzie żałował słów o rezygnacji z gry w kadrze Leo.

"Byłem nowym zawodnikiem w drużynie, doświadczonym, ale nowym. Nie mam 19 lat, żeby samo powołanie do kadry było dla mnie tak wielkim przeżyciem. , kiedy powiedziałby mi, że mnie obserwuje, że mam szansę grać w tej drużynie, albo żeby powiedział cokolwiek innego, przywitał się, po ludzku pogadał" - denerwuje się.

Wichniarek nie rozumie postępowania selekcjonera. "Regularnie strzelałem gole w lidze niemieckiej przez trzy lata i selekcjoner nie zadzwonił. albo mają problemy z hazardem czy alkoholem" - rozkłada ręce napastnik.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj