Dziennik Gazeta Prawana logo

Drugi Polak w Serie A

12 lipca 2009, 23:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Michał Miśkiewicz będzie drugim zawodnikiem po Błażeju Augustynie - trafił do Catanii - który w nadchodzącym sezonie będzie w kadrze klubu z Serie A. Po dwóch latach gry i treningów w juniorach wielkiego Milanu 20-letni bramkarz został wypożyczony na sezon do Chievo Werona. Milan wcale nie ma jednak zamiaru pozbywać się polskiego talentu, który pod okiem mediolańskich szkoleniowców uczynił ogromne postępy.

Oczywiście, że tak. W młodzieżowej drużynie Milanu bardzo dużo się nauczyłem, a to, że teraz zostałem wypożyczony, świadczy, iż klub chce, bym spróbował się w Serie A, żebym się trochę usamodzielnił. To, że zostałem wypożyczony, świadczy jedynie o tym, że Milan nie chce się mnie pozbyć, wręcz przeciwnie, chce, abym zdobył bezcenne doświadczenie w drużynie Serie A. Można powiedzieć, że to już wejście na szerokie wody.

Jak najlepiej! Miałem możliwość trenowania na prawdziwym topie pod każdym względem. Aż trudno sobie wyobrazić, jak daleko sięga profesjonalizm Milanu odnośnie przygotowania i treningów. Przede wszystkim miałem do czynienia z najlepszymi fachowcami. To, że zostałem doceniony przez sam Milan, jest już bardzo ważnym etapem w mojej karierze, teraz czeka mnie nowe, równie ważne wyzwanie.

Ależ oczywiście, że tak! Muszę przyznać, że to było najwspanialsze doświadczenie, jakie mogło mi się trafić. Przez ostatnie trzy miesiące trenowałem z pierwszą drużyną, zajęcia prowadził Carlo Ancelotti, a ja musiałem bronić strzałów sławnych snajperów Milanu. To najlepsze doświadczenie w moim życiu. Rzadko ma się możliwość zdobycia takiej nauki, dlatego też jestem taki pewny moich możliwości, otrzymałem wiele komplementów i pochwał. Teraz muszę się sprawdzić w warunkach bojowych.

Zanim zdobędę miejsce w pierwsze drużynie, to może będę potrzebował nieco czasu. Nie mam jednak nic do stracenia, nie mogę pozwolić, by emocje stanęły mi na drodze do kariery. Czuję się świetnie przygotowany, chociaż codziennie uczę się czegoś nowego.

Jeżeli jakiekolwiek, to wyłącznie bardzo pozytywne.

Może jestem jeszcze za młody, może nie zostałem jeszcze dostrzeżony? Teraz mam szanse pokazać, co potrafię, liczę, że zostanę zauważony również w kraju. Pierwszym bramkarzem Chievo będzie jednak, przynajmniej na początku, Stefano Sorrentino.

Już ja się o to postaram, żeby nie uraz, ale wybór trenera spowodował, że to ja będę grał w pierwszym składzie! Nie będzie to takie łatwe, muszę pokazać od początku, co potrafię, i zdobyć sobie zaufanie nowych kolegów oraz przede wszystkim trenera. Taka jest kolejność rzeczy, ale sam fakt, że mam taką szansę, to już coś wielkiego. Chievo to drużyna, która będzie walczyć o utrzymanie w Serie A. Na bramkarzu spoczywać więc będzie wielka odpowiedzialność. Liczę na to, że będzie mi dane się sprawdzić i że się świetnie spiszę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj