Euzebiusz Smolarek znów jest na cenzurowanym w hiszpańskim Racingu. Polak wyprowadził z równowagi prezesa klubu. Czym? Wypowiedzią dla dziennika "AS", w której stwierdził, że po jego wypożyczeniu do Boltonu "Racing stoczył się na dwunastą pozycję". "Nie ja powinienem się więc poprawić, a klub" - oznajmił Ebi.
Taka wypowiedź zdenerwowała nie na żarty działaczy Racingu.
". Stwierdzenie, że to klub, a nie on musi się poprawiać, bardzo nam się nie spodobało" - powiedział prezes klubu z Santander, Francisco Pernia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|