Andrzej Zamilski prowadzi kadrę młodzieżową, jest też asystentem Leo Beenhakkera. Tyle tylko, że na papierze. Z Leo nie da się bowiem współpracować. "Trener nie ma w zwyczaju konsultowania ze mną powołań z kadry młodzieżowej. Jestem więc zaskoczony powołaniem na mecz z Grecją dla występującego w IV-ligowych rezerwach Bordeaux Grzegorza Krychowiaka" - denerwuje się Zamilski.
"Z resztą o powołaniach dowiedziałem się nie od selekcjonera, a z gazet" - dodał Zamilski.
Co na to Beenhakker? Twierdzi, że o zdanie pyta innych trenerów. Konkretnie Radka Mroczkowskiego i Rafała Ulatowskiego. "Bo to moi najbliżsi współpracownicy" - wyjaśnia. ", a nie z mediami" - kończy Leo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|