Dziennik Gazeta Prawana logo

Zobacz, jak Polonia rozbiła Lecha

16 sierpnia 2009, 19:07
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Lech Poznań wygrywał mecz za meczem, ale w 3. kolejce znalazł godnego rywala. Piłkarze Polonii zapowiadali, że zakończą kanonadę "Kolejorza" i nie rzucali słów na wiatr. Po porywającej grze Polonia rozbiła Lecha, wygrywając 4:2. W drugim niedzielnym meczu Lechia przegrała z Odrą 0:2.

>>>Tak Polonia rozgromiła Lecha

>>>Lechia zatrzymała się na Odrze


Rengifo (24.), Peszko (55.) - Marcelo (37.), Jodłowiec (48.), Nikolić (85.) Ivanovski (90.+1). Injac, Peszko, Kikut - Lato. Peszko (dwie żółte). Kasprzik - Kikut (87. Bosacki), Djurdjević (88. Mikołajczak), Arboleda, Gancarczyk - Peszko, Bandrowski, Stilić, Injac (53. Chrapek), Wilk - Rengifo. Przyrowski - Mynar, Jodłowiec, Dziewicki, Sokołowski (30. Zasada) - Sarvas, Trałka (65. Nikolić), Kozioł, Lato - Iwanovski, Gołębiewski (46. Mierzejewski).


Zaczęły Czarne Koszule, które dziś występują w... białych koszulkach. Początek meczu to seria fauli po obu stronach. Piłkarze Lecha i Polonii pokazują, że dziś nie odstawią nogi i nie zamierzają odpuścić żadnej akcji.

Po dziesięciu minutach akcji jest jednak jak na lekarstwo. Raz szybkim rajdem popisał się Stilić, który jednak źle podał do Rengifo.

Wciąż brak składnych akcji, ale mamy pierwszy strzał. Po stałym fragmencie gry najwyżej wyskakuje Djurdjević, ale jego strzał mija poprzeczkę bramki strzeżonej przez Przyrowskiego.

W 15. minucie dobra akcja Lecha. Gancarczyk świetnie podał do Arboledy, ale ten za lekko musnął piłkę.

W tym meczu walki gra toczy się głównie w środku pola, ale Stilić znów pokazał co potrafi. Po odegraniu Rengifo Bośniak uderzył z trudnej pozycji, jednak za lekko.

Lech osiągnął przewagę. Przed doskonałą szansą na zdobycie gola stanął Rengifo. Dostał podanie od Peszki i uderzył... Piłka minęła jednak słupek! Po chwili jeszcze jedno uderzenie Rengifo - tym razem zablokowane w ostatniej chwili przez obrońców Polonii.

To się tak musiało skończyć! Lech napierał, napierał i wreszcie zdobył bramkę. Strzelił ją bardzo aktywny Rengifo. Można powiedzieć, że ta bramka to prezent od Mynara, który zamiast wybić futbolówkę, kopnął ją wprost pod nogi napastnika Lecha.

Rengifo znów w świetnej sytuacji, ale tym razem spudłował po koźle.

Trener Polonii dokonuje pierwszej zmiany. Wchodzi Mariusz Zasada, schodzi Marek Sokołowski.

Polonia dość niespodziewanie doprowadza do wyrównania. Strzelcem - Marcelo Sarvas.

Lech spuścił z tonu i został za to ukarany. Najpierw obrońcy Kolejorza dopuścili do strzału z daleka Ivanowskiego, potem ratowali się faulem, po którym Polonia wykonywała stały fragment gry.

Lech próbuje odrabiać straty. Stilić trafia w mur z rzutu wolnego, a Gancarczyk oddaje zbyt lekki i niegroźny strzał.

Sędzia dolicza dwie minuty do regulaminowego czasu gry.

Koniec pierwszej połowy.



Skutecznie rozpoczęła drugą połowę Polonia. Trzy minuty po gwizdku objęła prowadzenie po strzale Jodłowca.

Nie trzeba długo czekać na odpowiedź Lecha. Sławomir Peszko i znów mamy remis.

Tempo meczu wzrosło. Możemy spodziewać się kolejnych bramek.

Świetna akcja Chrapka, który chwilę wcześniej zmienił Injaca. Napastnik Lecha minął Jodłowca i znalazł się oko w oko z Przyrowskim. Bramkarz Polonii pokazał klasę. Skrócił kąt i zatrzymał strzał Chrapka nogami. Jeszcze 30 minut gry przed nami.

Wilk strzela z niemal zerowego kąta i... piłka trafia w poprzeczkę! Kompletnie zaskoczony Przyrowski nawet się nie ruszył.

Gancarczyk był w dobrej sytuacji, ale przestrzelił.

Lech osłabiony! Peszko dostał drugą żółtą, a co za tym idzie czerwoną kartkę. Kolejorz musi "dociągnąć" wynik w dziesiątkę.

Mecz, tak jak na początku, zrobił się ostry. Faul za faulem. Piłkarze się nie oszczędzają...

Polonia próbowała spowalniać grę, żeby utrzymać korzystny wynik, tymczasem udało jej się strzelić gola na 3:2. Szczęśliwym strzelcem jest Milan Nikolić.

Jacek Zieliński stawia wszystko na jedną kartę - wprowadza do gry zawodników ofensywnych, ściąga obrońców. Czy Lech zdąży wyrównać?

Będzie miał na to 4 minuty - tyle doliczył sędzia.

Zieliński zaryzykował i nie udało się. Polonia wykorzystuje przewagę, strzela czwartą bramkę już w doliczonym czasie gry. Ivanowskiego.


Wiśniewski, Cvirik, Lukjanovs, Bajić - Kuranty, Kłos

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj