Dziennik Gazeta Prawana logo

Lech ma szczęście. FC Brugge jest słabe

18 sierpnia 2009, 14:16
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Club Brugge jest do przejścia. "To zespół w przebudowie i na razie nie zachwyca swoją postawą" - mówi wicemistrz olimpijski z Barcelony Mirosław Waligóra. "Kolejorz" zagra z belgijskim klubem już w czwartek we Wronkach. "Większe szanse na awans mają poznaniacy" - prognozuje Waligóra.

"Lech miał szczęście w losowaniu, bowiem mógł trafić na rywala z wyższej półki. Belgijski zespół jest przebudowywany przez nowego trenera Adrie Kostera i trochę potrwa zanim zawodnicy opanują nowy system gry, z jednym środkowym napastnikiem i dwoma skrzydłowymi" - dodaje były piłkarz.

Co prawda Club Brugge wygrał dwa mecze w Jupiler League, ale nie były to przekonujące zwycięstwa - 2:1 z Charleroi i 2:0 z Lokeren.

Na co Lech powinien uważać? "Na stałe fragmenty gry. Mają wysokich piłkarzy" - podkreśla Waligóra.

"Club Brugge jak co roku marzy o mistrzostwie (ostatni tytuł w 2005 roku), ale przez fachowców stawiany jest na 3-4. miejscu" - kończy Waligóra.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj