Arkadiusz Onyszko, polski bramkarz skazany za pobicie żony, będzie musiał grać z nadajnikiem na nodze. Piłkarza czeka areszt domowy, a jedyną okazją na zaczerpnięcie świeżego powietrza będą mecze i treningi jego drużyny - FC Midtjylland.
Na całe dwa miesiące Onyszce założą na nogę niewielkie urządzenie, które będzie informowało duńską policję o miejscu pobytu Polaka. Każde zniszczenie urządzenia ze specjalnym chipem w środku, będzie obciążało polskiego bramkarza i skutkowało natychmiastowym aresztowaniem go przez policję.
Sprawa jest nieco bardziej skomplikowana jeśli chodzi o mecze wyjazdowe duńskiego pierwszoligowca. Prawdopodobnie sąd zabroni Onyszce opuszczania miasta - czytamy na futbolnews.pl.
>>>Idzie do więzienia, ale znalazł nowy klub
Wszystko odbędzie się zgodnie z wyrokiem duńskiego sądu, który skazał Onyszkę na trzy miesiące pozbawienia wolności, w tym jeden miesiąc bezwarunkowo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane