Dziennik Gazeta Prawana logo

Trener Catanii broni Błażeja Augustyna

27 sierpnia 2009, 19:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Błażeja Augustyna, który w swoim debiucie w Catanii (porażka 1:2 z Sampdorią) dostał czerwoną kartkę, skrytykowali niemal wszyscy – kibice, media, a nawet niektórzy piłkarze. Trener sycylijskiego klubu jednak go broni. "Zbyt surowo ocenia się debiut Polaka w Serie A" - powiedział DZIENNIKOWI Gianluca Atzori.

Augustyn z Sampdorią grał nerwowo, niepewnie i przede wszystkim ostro. Pierwszą żółtą kartkę dostał w 35. minucie, drugą 12 minut przed końcem. W 93. minucie Sampdoria strzeliła zwycięskiego gola. "Drugą bramkę straciliśmy po uderzeniu z rzutu wolnego, więc nie miało większego znaczenia to, czy graliśmy w dziesiątkę, czy nie. Owszem, byliśmy zmęczeni grą w osłabieniu, byłoby nam łatwiej, gdyby Augustyn nie wyleciał z boiska, ale nie przesadzajmy" - mówi Atzori.

Młody, 38-letni szkoleniowiec jest przekonany, że wystawienie Polaka w pierwszym składzie było dobrym posunięciem. "Augustyn bardzo pozytywnie zaskoczył mnie na zgrupowaniu swoimi chęciami, silnym charakterem, werwą. Nie przez przypadek postawiłem na niego w meczu Pucharu Włoch i potem w pierwszej kolejce Serie A" - przekonuje Atzori. "Gra przeciwko Sampdorii była szczególnie trudnym egzaminem. Dla mnie i dla Błażeja nie poszedł on najlepiej… Będzie czas się poprawić".

Atzori bagatelizuje porażkę z Sampdorią. "Genueńczycy mają jedną z najlepszych włoskich drużyn. Antonio Cassano to prawdziwy fenomen. On i Giampaolo Pazzini są genialni. Bardzo niewdzięczni przeciwnicy, szczególnie dla debiutantów" - uważa. "Powtórzę jeszcze raz: nie jestem zawiedziony grą mojej drużyny. Jestem tylko niezadowolony z końcowego wyniku. Udało nam się wyrównać jeszcze w pierwszej połowie, ale trochę się pogubiliśmy taktycznie, nerwy nam puściły".

Jaka przyszłość czeka Augustyna w Catanii? Ławka rezerwowych? Polak na pewno nie zagra w następnej kolejce to kara za czerwoną kartkę. Ale co dalej czy dobre wrażenie, jakie pozostawił po sobie z okresu przygotowawczego, wystarczy? "Powiem tak: zawodnik potrzebuje doświadczenia. A zdobywa je, grając i między innymi popełniając błędy" - twierdzi Atzori. "Powiedzmy, że nasza obrona nie zagrała najlepiej, ale przecież nawet najlepsza drużyna Serie A miałaby problemy z gwiazdami Sampdorii".

Atzori, mimo że Catania to dopiero drugi klub, w którym jest pierwszym trenerem, ma wciąż silną pozycję na Sycylii. I nie zmieni tego nawet kolejna porażka. Catania w niedzielę w drugiej kolejce Serie A gra na wyjeździe z Parmą, która na inaugurację zremisowała z Udinese 2:2.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj