Tego jeszcze nie było. Szefowie lig zawodowych przyjechali do Warszawy i... chwalą Ekstraklasę SA, organizatora rozgrywek o mistrzostwo Polski. Za co? Za całokształt. A afera korupcyjna, a cyrk wokół startu rozgrywek ligowych? "To nie jest wina Ekstraklasy, tylko PZPN-u" - stwierdził szef angielskiej Premier League David Richards.
Skąd przedstawiciele piłkarskich lig z całego świata wzięli się w Warszawie? Przylecieli na Walne Zgromaszenie Europejskiego Stowarzyszenia Lig Zawodowych, w skrócie EPFL. Organizacja ta skupia 20 najważniejszych lig w Europie.
"Bałagan w waszej lidze? To nie jest wina Ekstraklasy, tylko PZPN-u, który uniemożliwia start rozgrywek" - powiedział "Życiu Warszawy" szef angielskiej Premier League David Richards. Tyle, że to nieprawda. Bo PZPN chciał wznowienia rozgrywek, a sprawę zablokowała właśnie Ekstraklasa SA. Co na to Richards?
Oczywiście szybko znalazł wymówkę. "Bardzo dobrze, że wstrzymano inaugurację. To Ekstraklasa ma decydować o ich początku, a nie PZPN. Ekstraklasa wykonała w ciągu ostatniego roku wspaniałą pracę" - opowiadał.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|