W swoim drugim meczu w nowym klubie strzelił już drugiego gola. A nie jest napastnikiem, tylko obrońcą. Marcin Wasilewski zapewnił Anderlechtowi Bruksela zwycięstwo 1:0 z Westerlo i dzięki temu jego drużyna awansowała na pierwsze miejsce w tabeli ligi belgijskiej.
Trener i działacze Anderlechtu mieli nosa, ściągając Polaka z Lecha Poznań. Wasilewski jest wyróżniającym się zawodnikiem, a do tego bardzo skutecznym. W lidze polskiej było podobnie. Reprezentant Polski często przy stałych fragmentach gry wędrował pod bramkę rywali i trafiał do siatki.
Zadowolony z jego postawy może być także Leo Beenhakker, który powołał go na towarzyski mecz ze Słowacją (7 lutego). Wasilewski przyjedzie więc na zgrupowanie do Hiszpanii w bardzo dobrym humorze.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl