David Beckham bardzo kocha swoją żonę Victorię. Żeby piosenkarce umilić czas, kiedy on akurat trenuje, kupił jej... wibrator wysadzany dziesięciokaratowymi diamentami. Za taką przyjemność zapłacił, bagatela, około 1,4 miliona dolarów. To się nazywa rozrzutność!
Bo to nie byle jaki wibrator wysadzany diamentami. Słynny piłkarz Realu Madryt kupił go w zestawie z naszyjnikiem wysadzanym szesnastokaratowymi diamentami. Całość została zaprojektowana przez kontrowersyjnego Petera Stringfellowa, właściciela sieci brytyjskich klubów ze striptizem.
Davida Beckhama stać na takie prezenty. Ostatnio podpisał bardzo lukratywny kontrakt z drużyną Los Angeles Galaxy. Za pięć lat gry w amerykańskim klubie dostanie ćwierć miliarda dolarów i wtedy będzie mógł kupić jeszcze więcej dziwacznych przedmiotów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl