To miał być dla niego bardzo ważny mecz. Maciej Żurawski liczył, że zagra w Lidze Mistrzów z Milanem i wywalczy sobie miejsce w pierwszym składzie Celtiku Glasgow. Jego plany pokrzyżowała kontuzja. "Znów mam problemy z łydką. Sprawa jest poważna i muszę odpocząć" - powiedział. Być może nawet miesiąc.
Polak miał nadzieję, że dziś wystąpi w ligowym spotkaniu z Aberdeen, a potem - 20 lutego - wybiegnie na stadion Celtiku, żeby walczyć z AC Milan. Nic z tego. Spotkanie 1/8 finału Ligi Mistrzów będzie oglądał z trybun.
Nasz napastnik ostatnio nie brał udziału w pełnych treningach. Tylko biegał. I wierzył, że szybko rozpocznie normalne przygotowania do meczów. "Myślałem, że wszystko już jest w porządku, ale uraz się odnowił" - stwierdził ze smutkiem Żurawski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl