Dostał propozycję od trenera reprezentacji Niemiec do lat 14, ale woli grać dla Polski. Martin Kobylański, syn srebrnego medalisty z igrzysk olimpijskich w Barcelonie - Andrzeja Kobylańskiego, chce występować w biało-czerwonych barwach i latem trafi do nowo tworzonej drużyny juniorów.
A wszystko dzięki szybkiej reakcji trenera Michała Globisza, który wyszukuje utalentowanych zawodników z polskimi korzeniami. Zadzwonił do młodego piłkarza i obiecał, że sprawdzi go w czerwcu. Wtedy powstanie zespół najlepszych polskich piłkarzy z rocznika 1993. Kobylański jest rok młodszy, ale podobno talentem dorównuje starszym zawodnikom.
Urodzony w Niemczech Martin, junior Energie Cottbus, będzie miał więc okazję pójść w ślady ojca, byłego reprezentanta Polski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|