Włoski piłkarz przeżył koszmar. Napadło na niego dwóch złodziei na skuterach i zerwało mu z ręki zegarek wart 16 tysięcy euro. Christian Vieri został zaczepiony przez nich, gdy zatrzymał się samochodem na światłach. Otworzył okno i wtedy go zaatakowano. Sprawcy uciekli.
Do zdarzenia doszło w Mediolanie. Wszystko stało się w mgnieniu oka. Piłkarz Atalanty Bergamo nie zdążył zareagować, bo złodzieje szybko odjechali krętymi uliczkami. "Mieli przewagę. Nie dałbym rady dogonić ich samochodem" - przyznał Vieri.
Piłkarz uważa także, że niepotrzebnie wdał się w rozmowę z napastnikami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|