To była wielka futbolowa uczta. Na stadionie Camp Nou zmierzyły się ze sobą jedne z najlepszych klubów na świecie. Kibice na brak emocji nie mogli narzekać. Było wszystko: piękne akcje, walka o każdą piłkę, magiczne sztuczki zawodników i co najważniejsze aż sześć goli. W meczu gigantów hiszpańskiej ligi FC Barcelona zremisowała z Realem Madryt 3:3.
W pierwszej części meczu Barcelona miała zdecydowaną przewagę, jednak gospodarze seryjnie marnowali okazje do zdobycia gola. Z kilkunastu dogodnych wykorzystali tylko
dwie. Lepiej nastawione celowniki mieli piłkarze Realu. Popisali się stuprocentową skutecznością (mieli dwie sytuacje i w obu umieścili piłkę w bramce rywali).
W pierwszych 30 minutach meczu padły aż cztery bramki. Dwukrotnie Ruud van Nistelrooy (w 5. min. i w 13. min. z karnego) wyprowadzał Real na prowadzenie. W odpowiedzi Barcelona wyrównywała dzięki golom Leo Messiego (w 11 min. i 28. min.).
W 45. minucie drugą żółtą, a w efekcie czerwoną kartkę dostał obrońca gospodarzy Oleguer i Katalończycy musieli całą drugą połowę grać w osłabieniu.
W drugiej połowie to Real przejął inicjatywę i tylko dobra gra bramkarza, Victora Valdesa ratowała Barcelonę przed stratą kolejnych bramek. Jednak w 73. minucie golkiper miejscowych musiał wreszcie skapitulować. Po dośrodkowaniu Gutiego, Sergio Ramos strzeli głową gola. Miejscowi nie załamali się stratą bramki i do samego końca próbowali wyrównać. Udało się dopiero w ostatniej minucie meczu. Po fenomenalnej trzeciego gola dla Barcelony strzelił Leo Messi, który tym samym skompletował hat-tricka.
FC Barcelona - Real Madryt 3:3 (2:2)
Bramki: Lionel Messi - 11, 28 i 90 - Ruud van Nistelrooy 5 i 13, Sergio Ramos 73
Czerwona kartka - Oleguer (45 - za dwie żółte).
Barcelona: Victor Valdes - Oleguer, Lilian Thuram, Carles Puyol - Rafael Marquez (83 Eidur Gudjohnsen), Deco (71 - Juliano Beletti), Xavi, Andres Iniesta - Lionel Messi, Samuel Eto'o (46 Sylvinho), Ronaldinho.
Real: Iker Casillas - Michel Salgado, Ivan Helguera, Sergio Ramos, Miguel Torres - Fernando Gago, Mahamadou Diarra, Guti (83 Ruben De la Red) - Raul (61 Robinho), Gonzalo Higuain - Ruud van Nistelrooy.
W pierwszych 30 minutach meczu padły aż cztery bramki. Dwukrotnie Ruud van Nistelrooy (w 5. min. i w 13. min. z karnego) wyprowadzał Real na prowadzenie. W odpowiedzi Barcelona wyrównywała dzięki golom Leo Messiego (w 11 min. i 28. min.).
W 45. minucie drugą żółtą, a w efekcie czerwoną kartkę dostał obrońca gospodarzy Oleguer i Katalończycy musieli całą drugą połowę grać w osłabieniu.
W drugiej połowie to Real przejął inicjatywę i tylko dobra gra bramkarza, Victora Valdesa ratowała Barcelonę przed stratą kolejnych bramek. Jednak w 73. minucie golkiper miejscowych musiał wreszcie skapitulować. Po dośrodkowaniu Gutiego, Sergio Ramos strzeli głową gola. Miejscowi nie załamali się stratą bramki i do samego końca próbowali wyrównać. Udało się dopiero w ostatniej minucie meczu. Po fenomenalnej trzeciego gola dla Barcelony strzelił Leo Messi, który tym samym skompletował hat-tricka.
FC Barcelona - Real Madryt 3:3 (2:2)
Bramki: Lionel Messi - 11, 28 i 90 - Ruud van Nistelrooy 5 i 13, Sergio Ramos 73
Czerwona kartka - Oleguer (45 - za dwie żółte).
Barcelona: Victor Valdes - Oleguer, Lilian Thuram, Carles Puyol - Rafael Marquez (83 Eidur Gudjohnsen), Deco (71 - Juliano Beletti), Xavi, Andres Iniesta - Lionel Messi, Samuel Eto'o (46 Sylvinho), Ronaldinho.
Real: Iker Casillas - Michel Salgado, Ivan Helguera, Sergio Ramos, Miguel Torres - Fernando Gago, Mahamadou Diarra, Guti (83 Ruben De la Red) - Raul (61 Robinho), Gonzalo Higuain - Ruud van Nistelrooy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|