"Mercurial Veloci UEFA Cup", bo tak się nazywa, jest w oficjalnych barwach Pucharu UEFA na rok 2007. Zdobią ją fioletowe i zielone pasy. Zawodnicy będą nią grać przez najbliższe trzy lata, ale tylko od ćwierćfinałów tych rozgrywek. To oznacza, że nie każdy piłkarz będzie miał okazję strzelać nią bramki. Tylko najlepsi.
Najnowsze cacko firmy Nike może być postrachem dla bramkarzy. Ci, którzy testowali piłkę twierdzą, że ma fantastyczne przyspieszenie. Czy dzięki niej mecze w decydujących rundach Pucharu UEFA będą jeszcze ciekawsze?
Pierwsze spotkania ćwierćfinałowe odbędą się 4 kwietnia. To będzie dzień debiutu nowej piłki. Rewanże zostaną rozegrane 12 kwietnia.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.