Dziennik Gazeta Prawana logo

Azerowie jeszcze nigdy nie strzelili nam gola

12 października 2007, 16:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Trzy wygrane i jeden remis to bilans naszej piłkarskiej reprezentacji w meczach z Azerbejdżanem. Jutro biało-czerwoni staną przed szansą na odniesienie czwartego zwycięstwa w pojedynkach z tym rywalem. Podopieczni Leo Beenhakkera nie powinni mieć z tym problemu, bo ich przeciwnik jest piłkarskim kopciuszkiem. Azerowie jeszcze nigdy nie strzelili nam gola.
W sobotę w Warszawie (godz. 18.00) piłkarska reprezentacja Polski zagra o punkty eliminacji mistrzostw Europy z Azerbejdżanem. Nasi piłkarze do tej pory z Azerami wygrali trzykrotnie i raz zremisowali. W czterech meczach zdobyli 12 goli, nie tracąc żadnego.

Po raz pierwszy obie jedenastki zmierzyły się w eliminacjach ME w 1996 roku. W pierwszym spotkaniu, które rozegrane zostało w Mielcu,12 czerwca 1994 roku, polska drużyna pod wodzą Henryka Apostela wygrała 1:0.

Rewanż odbył się 15 listopada 1995 roku w tureckim Trabzonie. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Było to ostatnie spotkanie Polaków w nieudanych eliminacjach ME-96 i jednocześnie ostatni występ biało-czerwonych pod wodzą Apostela.

Później obie ekipy los skojarzył w eliminacjach MŚ-2006. W Warszawie podopieczni Pawła Janasa rozgromili rywali 8:0 i było to najwyższe zwycięstwo w meczach o punkty w historii polskiego futbolu. W rewanżu, 4 czerwca 2005 roku, polski zespół wygrał 3:0.

Mecze Polska - Azerbejdżan:

12.06.1994, Mielec: 1:0 - el. ME
15.11.1995, Trabzon: 0:0 - el. ME
26.03.2005, Warszawa: 8:0 - el. MŚ
04.06.2005, Baku: 3:0 - el. MŚ

Bilans: 4 mecze - 3 zwycięstwa Polski, 1 remis. Bramki: 12-0 na korzyść Polski.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraLekarz od afery w Szpitalu Południowym chciał otworzyć klinikę. Wspólnikiem miał być Robert Lewandowski »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj