Tego się nikt nie spodziewał. W pierwszym sobotnim meczu grupy A eliminacji piłkarskich mistrzostw Europy doszło do wielkiej sensacji. Uważany za piłkarskiego kopciuszka Kazachstan pokonał 2:1 dużo silniejszą Serbię. Dzięki tej niespodziance Polska może zostać liderem swojej grupy. Jest tylko jeden warunek - musimy dziś pokonać Azerbejdżan.
Gospodarze prowadzenie objęli na początku drugiej połowy. Gola dla Kazachów zdobył Kairat Aszirbekow. Chwilę później było już 2:0. Po dośrodkowaniu z rzutu
rożnego serbskiego bramkarza pokonał Nurbol Żumaskaljew.
Goście szybko się pozbierali po stracie dwóch goli i zdobyli kontaktową bramkę. W 68. minucie Nikola Żigić popisał się celnym uderzeniem głową, ale to było wszystko, na co było ich stać w tym spotkaniu.
Dla Serbów to pierwsza porażka w eliminacjach do Euro 2008. Wcześniej odnieśli trzy zwycięstwa i zremisowali z Polską. Dla Kazachstanu to pierwsza, po dwóch remisach i trzech porażkach, wygrana w grupie A.
Dziś w naszej grupie eliminacyjnej zostanie rozegrany jeszcze jeden mecz w którym Portugalia zmierzy się z Belgią (początek o godz. 22.00).
Kazachstan - Serbia 2:1 (0:0)
Bramki: Kairat Aszirbekow 47, Nurbol Żumaskaljew 61 - Nikola Żigić 68
Czerwona kartka: Nikola Żigić 90
Goście szybko się pozbierali po stracie dwóch goli i zdobyli kontaktową bramkę. W 68. minucie Nikola Żigić popisał się celnym uderzeniem głową, ale to było wszystko, na co było ich stać w tym spotkaniu.
Dla Serbów to pierwsza porażka w eliminacjach do Euro 2008. Wcześniej odnieśli trzy zwycięstwa i zremisowali z Polską. Dla Kazachstanu to pierwsza, po dwóch remisach i trzech porażkach, wygrana w grupie A.
Dziś w naszej grupie eliminacyjnej zostanie rozegrany jeszcze jeden mecz w którym Portugalia zmierzy się z Belgią (początek o godz. 22.00).
Kazachstan - Serbia 2:1 (0:0)
Bramki: Kairat Aszirbekow 47, Nurbol Żumaskaljew 61 - Nikola Żigić 68
Czerwona kartka: Nikola Żigić 90
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|