Kibice futbolu odetchnęli z ulgą. Po niemal dwóch tygodniach były wielki piłkarz Diego Maradona opuścił szpital w Buenos Aires. Argentyńczyk trafił do niego pod koniec marca z powodu ostrej odmiany żółtaczki, spowodowanej nadużywaniem alkoholu.
46-letni Maradona wyjechał z kliniki krótko po północy. Była z nim rodzina i osobisty lekarz Alfredo Cahe. Dalsze leczenie Diego będzie kontynuował prawdopodobnie w Szwajcarii.
Argentyńczyk w kwietniu 2004 roku dostał ataku serca i lekarze z trudem uratowali mu życie. Kilkanaście miesięcy trwały kuracje odwykowe od alkoholu i narkotyków, głównie na Kubie, bowiem
Maradona chwalił się przyjaźnią z samym kubańskim przywódcą Fidelem Castro.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|