Strzela gola za golem. Nic więc dziwnego, że kilku trenerów chętnie widziałoby go w swoim zespole. Na razie Marek Saganowski gra dla Southampton. Jednak po sezonie wszystko może się zmienić. Polskim napastnikiem interesuje się Watford.
Szkoleniowiec tego klubu, Adrian Boothroyd, już raz testował "Sagana". W styczniu jednak Anglik nie zdecydował się na zakup Polaka. Skorzystali na
tym szefowie Southampton. Wypożyczyli z francuskiego Troyes naszego napastnika i na pewno tego nie żałują.
W zespole "Świętych" Polak spisuje się znakomicie i zdobył już 9 goli w 12 meczach. Wyczyny "Sagana" odbiły się głośnym echem na Wyspach. Nic więc dziwnego, że opiekun Watford znów zainteresował się naszym piłkarzem.
Boothroyd jest gotów wyłożyć na transfer Polaka 1,6 mln euro. Na tyle bowiem wyceniana jest karta naszego zawodnika, wypożyczonego do Southampton z Troyes. Obecny klub Saganowskiego chce go zatrzymać u siebie, ale nie wiadomo, czy będzie w stanie zapłacić tyle pieniędzy Francuzom.
W zespole "Świętych" Polak spisuje się znakomicie i zdobył już 9 goli w 12 meczach. Wyczyny "Sagana" odbiły się głośnym echem na Wyspach. Nic więc dziwnego, że opiekun Watford znów zainteresował się naszym piłkarzem.
Boothroyd jest gotów wyłożyć na transfer Polaka 1,6 mln euro. Na tyle bowiem wyceniana jest karta naszego zawodnika, wypożyczonego do Southampton z Troyes. Obecny klub Saganowskiego chce go zatrzymać u siebie, ale nie wiadomo, czy będzie w stanie zapłacić tyle pieniędzy Francuzom.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|