PZPN zdegradował w czwartek za korupcję Arkę i Górnika Łęczna i zmienił regulamin w trakcie sezonu - najsłabsze zespoły nie spadną z I ligi. Podobno stoją za tą decyzją Zbigniew Boniek, wiceprezes słabego Widzewa, i Krzysztof Dmoszyński, prezes ostatniej w tabeli Wisły Płock.
"To skandal. Zamiast walczyć jak sportowcy, kluby dotychczas zagrożone spadkiem mogą w spokoju myśleć już o następnym sezonie w I lidze" - mówi
Leszek Miklas, wiceprezes zrzeszającej 16 klubów Orange Ekstraklasy. Nieoficjalnie mówi się, że za tą zmianę odpowiadają - na spółkę Zbigniew Boniek, wiceprezes 11. w tabeli Widzewa, i
Krzysztof Dmoszyński, prezes ostatniej Wisły Płock - pisze "Gazeta Wyborcza".
Boniek nie zgadza się, że nowy przepis zabija rywalizację w dole tabeli. "Przecież wszystkie kluby muszą grać o jak najwyższą pozycję i w każdym meczu o zwycięstwo, bo to się wiąże z premiami. Im lepsze wyniki, tym większe pieniądze" - przekonywał "Zibi".
Niespodziewana decyzja władz PZPN spowodowała poruszenie w Canal+, który transmituje mecze ekstraklasy. Już wcześniej przedstawiciele stacji zapowiadali, że nie zgadzają się ze zmianami w regulaminie rozgrywek. "Bardzo szanuję Zbigniewa Bońka, ale na to naszej zgody absolutnie nie ma. Po pierwsze, nie chcemy rezygnować z walki klubów o utrzymanie się w lidze, a po drugie, nie należy zmieniać reguł w trakcie rywalizacji" - mówił niedawno Arnaud de Villeneuve, szef Canal+ w Polsce.
Boniek nie zgadza się, że nowy przepis zabija rywalizację w dole tabeli. "Przecież wszystkie kluby muszą grać o jak najwyższą pozycję i w każdym meczu o zwycięstwo, bo to się wiąże z premiami. Im lepsze wyniki, tym większe pieniądze" - przekonywał "Zibi".
Niespodziewana decyzja władz PZPN spowodowała poruszenie w Canal+, który transmituje mecze ekstraklasy. Już wcześniej przedstawiciele stacji zapowiadali, że nie zgadzają się ze zmianami w regulaminie rozgrywek. "Bardzo szanuję Zbigniewa Bońka, ale na to naszej zgody absolutnie nie ma. Po pierwsze, nie chcemy rezygnować z walki klubów o utrzymanie się w lidze, a po drugie, nie należy zmieniać reguł w trakcie rywalizacji" - mówił niedawno Arnaud de Villeneuve, szef Canal+ w Polsce.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|