Dyrektor sportowy Górnika Polkowice Michał Lulek zapowiedział, że klub odwoła się od decyzji Wydziału Dyscypliny PZPN. Wczoraj polkowiczanie za udział w aferze korupcyjnej zostali ukarani przez związek degradacją o jedną klasę rozgrywkową, 10 ujemnymi punktami i 50 tysiącami złotych grzywny.
"Wyrok przyjmujemy z pokorą, ale na pewno będziemy się odwoływać. Argumentować będziemy po pierwsze tym, że jako pierwszy klub zaproponowaliśmy
dobrowolne poddanie się karze, po drugie usunęliśmy ludzi zamieszanych w aferę, a po trzecie zlikwidowaliśmy mechanizmy sprzyjające korupcji. Zlikwidowany został mechanizm premiowania, z
którego czerpano środki na łapówki" - mówi Lulek.
Dyrektor wyraził nadzieję, że chęć dobrowolnego poddania się karze da klubowi jej nadzwyczajne złagodzenie. Górnik proponował dla siebie 10 punktów ujemnych i 60 tys. zł grzywny.
Działacz zapewnia, że spadek do III ligi nie oznacza końca futbolu w Polkowicach. Na pewno będą podjęte rozmowy z miastem o dalszym finansowaniu i zostanie przyjęty plan jak najszybszego powrotu do drugiej ligi.
Dyrektor wyraził nadzieję, że chęć dobrowolnego poddania się karze da klubowi jej nadzwyczajne złagodzenie. Górnik proponował dla siebie 10 punktów ujemnych i 60 tys. zł grzywny.
Działacz zapewnia, że spadek do III ligi nie oznacza końca futbolu w Polkowicach. Na pewno będą podjęte rozmowy z miastem o dalszym finansowaniu i zostanie przyjęty plan jak najszybszego powrotu do drugiej ligi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|