Grecka Skoda Xanthi posuwa się do obrzydliwych sztuczek, próbując pozbyć się Emmanuela Olisadebe. Działacze klubu oświadczyli, że albo polski piłkarz dobrowolnie odejdzie, albo będzie musiał trenować codziennie o... 5.30 rano.
"Oli" był w szoku, kiedy usłyszał, o której godzinie ma biegać za piłką. Owszem, zespół trenuje codziennie o wpół do szóstej, ale po
południu, a nie 12 godzin wcześniej.
Sztuczka z porannym trenowaniem jest złośliwością ze strony Greków, którzy plują sobie w brodę, że podpisali wcześniej dwuletni kontrakt z byłym reprezentantem Polski, płacąc mu część pieniędzy z góry. Przez długi czas Olisadebe leczył kontuzję, ale kiedy był już zdrowy, to trenerzy i tak nie korzystali z jego usług. Szybko stało się jasne, że chcą się go pozbyć - pisze "Super Express".
Sztuczka z porannym trenowaniem jest złośliwością ze strony Greków, którzy plują sobie w brodę, że podpisali wcześniej dwuletni kontrakt z byłym reprezentantem Polski, płacąc mu część pieniędzy z góry. Przez długi czas Olisadebe leczył kontuzję, ale kiedy był już zdrowy, to trenerzy i tak nie korzystali z jego usług. Szybko stało się jasne, że chcą się go pozbyć - pisze "Super Express".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|