Dziennik Gazeta Prawana logo

Najniższy piłkarz w polskim futbolu

13 października 2007, 15:03
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To niebywałe, ale po boiskach polskiej II ligi biega piłkarz, który mierzy ledwie 150 centymetrów wzrostu! Marcin Garuch, pomocnik Miedzi Legnica, choć posturą przypomina hobbita Frodo z "Władcy pierścieni", jest jak on równie waleczny, a swoimi dryblingami wkręca w ziemię rywali - czytamy w "Fakcie".

Garuchowi szansę dał nowy trener Miedzianki Janusz Kubot. Marcin wystąpił przez ostatni kwadrans meczu z Unią Janikowo, a w następnym - z Lechią Gdańsk -wyszedł już w podstawowym składzie. Kibice, widząc go na rozgrzewce, nie wierzyli własnym oczom. Ale później, gdy Garuch walczył jak równy z równym z wyższymi od siebie o dwie głowy przeciwnikami, docenili jego grę. Kiedy opuszczał boisko po 65 minutach, żegnała go owacja na stojąco.

"Chłopak pokazał serce do walki i okazał się nieprzyjemnym rywalem. Wszędzie go było pełno i naprawdę ciężko się grało przeciwko niemu. Choć głową sięgał mi do bioder i parę razy odbił się... domyślcie się, od czego" - mówił po meczu z Miedzią pomocnik Lechii, Sławomir Wojciechowski.

"Zawsze byłem niskiego wzrostu, co chyba odziedziczyłem po mamie" - mówi wychowanek Cichej Wody Tyniec Legnicki. "Nie rosłem, chodziłem do lekarzy, ale oni uważali, że wszystko jest w porządku. Tak wyszło z badań wieku kostnego. Na kurację hormonalną się nie kwalifikowałem. Nie przejmuję się jednak tym, że jestem mały. Przyzwyczaiłem się do tego, a w grze niski wzrost raczej mi nie przeszkadza. U bocznych pomocników przede wszystkim liczy się szybkość i technika.
Tych cech akurat Garuchowi nie brakuje. Gorzej - ze zrozumiałych względów - z umiejętnością gry głową.

"Nie jest aż tak źle. W juniorach strzeliłem kilka goli z główki" - podkreśla. "Debiut w drugiej lidze był moim marzeniem, ale... chciałbym kiedyś występować w ekstraklasie. Najlepiej w Bełchatowie, którego gra najbardziej mi się podoba" - opowiada "Faktowi" Marcin Garuch.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj