Schaefer był wczoraj w Krakowie. Trener w loży honorowej w towarzystwie Jacka Bednarza, dyrektora sportowego "Białej Gwiazdy" oglądał spotkanie Pucharu Ekstraklasy Wisła Kraków - Lech Poznań (3:2). Po meczu nie krył, że przyleciał do Polski, by rozmawiać na temat podjęcia pracy w Krakowie.
57-letni szkoleniowiec sam zgłosił się do prezesa Wisły i wyraził chęć pracy z piłkarzami tego klubu. "Na razie negocjacje są na wstępnym etapie. Nie podjąłem jeszcze decyzji, czy będę tu pracował" - mówi Schaefer.
Jeśli Niemiec zwiąże się z drużyną spod Wawelu, to będzie drugim słynnym trenerem po Leo Beenhakkerze, który będzie pracował w naszym kraju. Holender rocznie zarabia u nas około 600 tysięcy euro. Wisła musi liczyć się z podobnym wydatkiem.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.