Dziennik Gazeta Prawana logo

Andrzej Rusko: 50 milionów dla Ekstraklasy to za mało

13 października 2007, 15:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Po najbliższym sezonie 2007/2008 kończą się prawa do transmisji spotkań piłkarskiej ekstraklasy Canal+. Stara umowa gwarantuje klubom 50 milionów złotych rocznie do podziału. "Chcielibyśmy uzyskać większe pieniądze niż obecnie, bo liga staje się coraz bardziej atrakcyjna" - twierdzi Andrzej Rusko, prezes Ekstraklasa SA.

Ile zapłaci telewizja, która będzie chciała transmitować mecze ekstraklasy?
Nie chcę sugerować przed przetargiem, jakiej spodziewamy się kwoty. Canal+ daje obecnie 50 milionów złotych rocznie. Nie ukrywam, że liczymy na większe pieniądze. Procedurę przetargową chcemy rozpocząć już teraz i rozstrzygnąć ją pod koniec roku, żeby zainteresowane telewizje mogły się przygotować do tego przedsięwzięcia.

Zadowoli was 70 milionów złotych za rok?
(Śmiech) Ale pan uparty! Nie mogę mówić o konkretnych kwotach. Chcielibyśmy uzyskać większe pieniądze niż obecnie, bo liga staje się coraz bardziej atrakcyjna.

Jak ocenia pan miniony sezon?
Był ciekawy i zaskakujący. Dobrze, że z sukcesami walczymy z korupcją. Źle, że zawiodły uznane firmy, jak Legia i Wisła. Lekcja pokory przyda im się jednak. W pierwszym klubie będą się teraz dokładnie przyglądać transferom, a w drugim dadzą dłużej popracować trenerom. Zagłębie i GKS Bełchatów muszą się wzmocnić, żeby walczyć o jak największą liczbę punktów dla Polski w europejskich pucharach.

Do ekstraklasy awansować mogą cztery drużyny, z których żadna nie spełnia obecnie wymogów licencyjnych.
Wierzę, że te kluby znajdą rozwiązanie. Polonia Bytom chce mecze rozgrywać w Rybniku i prawdopodobnie dostanie na to pozwolenie. Ruch nie ma podgrzewanej murawy, ale może zagrać na Stadionie Śląskim. Jagiellonia i Zagłębie Sosnowiec też sobie poradzą. Poza tym jeszcze nie mamy końca rozgrywek i trudno przesądzać o tym, kto awansuje.

Policja zapowiada kolejne zatrzymania wśród sędziów ligowych. Może nie mieć kto prowadzić spotkań w ekstraklasie!
To wielki problem. Muszą awansować młodzi sędziowie, którzy nie mieli do czynienia z korupcją. Postawimy na nich. Będziemy rozmawiać z arbitrami na temat ich stawek za mecz. Na zawodowych sędziów nas na razie nie stać.

Może lepiej sprowadzić arbitrów z zagranicy. Sędziowie, którzy ostatnio awansowali do I ligi, w większości się skompromitowali.
To przekracza nasze możliwości finansowe. Przeprowadzaliśmy symulację i wyszło nam, że sprowadzenie arbitra z zagranicy na mecz ligowy może przekroczyć nawet kwotę 35 tysięcy złotych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj