Mają o co grać. 8 milionów zł - tyle dostaną do podziału piłkarze Zagłębia Lubin, jeśli uda im się awansować do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Jednak do tego droga daleka. Najpierw trzeba pokonać Steaue Bukareszt, a potem kolejnego silnego rywala.
Prezes Zagłębia obiecał piłkarzom wielkie pieniądze. Za przejście Steauy gracze "miedziowego" klubu dostaną pół miliona złotych premii. Ale to
jeszcze nic. Prawdziwa fortuna czeka na nich, gdy pokonają kolejnego rywala i awansują do Champions League. Wtedy podzielą między siebie aż 8 milionów złotych.
"Mam nadzieję, że będę musiał im to wypłacić. Taki wydatek to sama przyjemność. Zawodnicy wiedzą, o co grają, i doskonale zdają sobie sprawę, że to jest olbrzymia szansa dla nich i dla całej polskiej piłki" - mówi "Przeglądowi Sportowemu" prezes Zagłębia Robert Pietryszyn.
"Mam nadzieję, że będę musiał im to wypłacić. Taki wydatek to sama przyjemność. Zawodnicy wiedzą, o co grają, i doskonale zdają sobie sprawę, że to jest olbrzymia szansa dla nich i dla całej polskiej piłki" - mówi "Przeglądowi Sportowemu" prezes Zagłębia Robert Pietryszyn.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|