Dziennik Gazeta Prawana logo

Bramkarz bohater. Płakał z bólu, ale grał

23 września 2010, 16:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Z grymasem bólu na twarzy i we łzach kończył mecz ligowy z Brescią (1:2) brazylijski bramkarz Romy Julio Sergio. Gdyby - mimo poważnej kontuzji -  opuścił plac gry, jego zespół grałby ostatnie minuty w dziewiątkę.

Pięć minut przed końcem meczu Julio Sergio nabawił się poważnej kontuzji kostki. Lekarze opatrywali go kilka minut, po czym kulejąc i płacząc Brazylijczyk wrócił do bramki. Jak się okazało w czwartek, z powodu urazu ścięgien na boisko wróci najwcześniej za miesiąc.

Trener rzymian Claudio Ranieri już wcześniej wykorzystał limit trzech zmian, a w dodatku od 64. minuty goście grali w osłabieniu, gdyż czerwoną kartkę ujrzał francuski obrońca Philippe Mexes.

Piłkarze, trenerzy i działacze klubu ze stolicy mieli spore pretensje do sędziów, m.in. o dwa niepodyktowane rzuty karne. "To nie złość, to coś więcej. Będziemy domagać się zawieszenia arbitrów. 21 lat działam w futbolu i jeszcze nie widziałem, by sędziowie popełnili pięć rażących błędów w jednym spotkaniu" - powiedział dyrektor sportowy Romy Daniel Prade.

Roma - drugi zespół poprzednich rozgrywek - bardzo słabo rozpoczęła sezon. W Serie A z dorobkiem dwóch punktów po czterech kolejkach zajmuje 18. miejsce, a w Lidze Mistrzów na inaugurację uległa Bayernowi Monachium 0:2.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj