Dziennik Gazeta Prawana logo

Peszko: Mogliśmy wygrać jeszcze wyżej

1 października 2010, 08:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Peszko: Mogliśmy wygrać jeszcze wyżej
Newspix
"Zespół z Salzburga na początku zepchnął nas do defensywy. Potem z minuty na minutę graliśmy już coraz lepiej. Przy lepszej skuteczności mogliśmy wygrać nawet wyżej" - tak Sławomir Peszko ocenia mecz w Lidze Europejskiej wygrany przez Lecha Poznań z austriackim Salzburgiem 2:0.

Po meczu powiedzieli:

Marcin Kikut (pomocnik Lecha): "Pierwsza połowa nie wyglądała tak, jak byśmy chcieli. Na szczęście udało nam się zachować czyste konto do przerwy. W drugiej połowie ruszyliśmy mocniej do przodu i zagraliśmy już skuteczniej. Ten doping ponad 40 tysięcy kibiców był jak wiatr w plecy. Chciało się grać ofensywnie, choć musieliśmy też pamiętać o założeniach taktycznych. Fajnie, że udało nam się wykorzystać stały fragment gry, wcześniej to my traciliśmy bramki w takich sytuacjach. Jesteśmy liderem, ale nie podniecamy się. Przed nami jeszcze cztery kolejki Ligi Europejskiej, entuzjazm trzeba tonować. W międzyczasie mamy przecież ligę, gdzie musimy trochę się odbić".

Jacek Kiełb (pomocnik Lecha): "Gdy tuż po pierwszym gwizdku usłyszałem doping 41 tysięcy gardeł, to naprawdę czułem ciarki na plecach. Atmosfera była fantastyczna. Mieliśmy też obawy o stan murawy, bo głośno się o tym mówiło przed meczem, ale moim zdaniem nie było z nią większych kłopotów. Myślę, że po tych dwóch meczach w Lidze Europejskiej pokazaliśmy, że warto w nas wierzyć i że polski zespół też potrafi grać w piłkę. Jeśli dalej będziemy grali tak konsekwentnie, to kto wie".

Sławomir Peszko (pomocnik Lecha): "Zespół z Salzburga na początku zepchnął nas do defensywy. Może to był wynik tego, że po trochę długiej przerwie wróciliśmy na Bułgarską i to na nowy stadion. Potem z minuty na minutę graliśmy już coraz lepiej. Po strzelonej bramce trochę się cofnęliśmy i mogliśmy nastawić się na kontry. Przy lepszej skuteczności mogliśmy wygrać nawet wyżej".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj