"Jak wyczytaliśmy na stronie miasta, otwarcie stadionu poprowadzi wyszydzany przez kibiców piłkarskich w całej Polsce Dariusz Szpakowski - relikt przeszłości, facet, który żyje nadal latami 80-tymi i erą "Włodka" Lubańskiego oraz Antoniego Piechniczka. Jakbyśmy mieli wskazać człowieka, który najmniej nadaje się do poprowadzenia tak wyczekiwanego przez nas otwarcia i wkroczenia w mury nowej świątyni - wskazalibyśmy właśnie jego! Mamy nadzieję, ze jak to ma w zwyczaju, nie pomyli przynajmniej nazwisk połowy zawodników, biorących udział w tym piłkarskim święcie" - czytamy w komunikacie kibiców.

Reklama

Fani nie chcą też na ceremonii otwarcia stadionu Marka Magiery i Grzegorza Kułagi, którzy prowadzą doping podczas meczów siatkówki czy skoków narciarskich.

"Ci panowie prowadzą słynne na cały świat siatkarskie festyny żenady, zachęcając siatkofanów do głośnego "ostatni, ostatni!" oraz piknik pod Wielką Krokwią. Na szczęście na przeciwko nim stanie siła kilkunastu tysięcy gdyńskich gardeł i liczymy, że zostaną skutecznie zagłuszeni chóralnym "Heeej Arka Gol...", a od początku do końca stadion będzie się trząsł w posadach" - zapowiadają gdyńscy kibice.