Dziennik Gazeta Prawana logo

Piłkarz Polonii dostał tłuczkiem do mięsa. Poszło o kobietę

9 lipca 2011, 09:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piłkarz Polonii dostał tłuczkiem do mięsa. Poszło o kobietę
Newspix
Historia, która przytrafiła się Igorowi Gołaszewskiemu, mogłaby posłużyć za scenariusz filmu grozy. Była gwiazda Polonii Warszawa, a obecnie kierownik tej drużyna, była o krok od śmierci. Przed dwoma tygodniami na Gołaszewskiego z tłuczkiem do mięsa rzucił się zazdrosny o swoją byłą dziewczynę bandzior!

"Mógł mnie zabić. Uderzył mnie kilka razy w głowę, aż tłuczek pękł" - opowiada "Faktowi" kierownik "Czarnych Koszul".

Kilkanaście dni temu Gołaszewski otrzymał telefon od byłego chłopaka swojej narzeczonej, Sylwii. Mężczyzna oznajmił, że jest z jego wybranką. Polonista przestraszył się nie na żarty o życie swojej ukochanej, bo to już nie pierwsza sytuacja, w której drżał o jej bezpieczeństwo.

"Moja narzeczona zerwała z nim ponad dwa i pół roku temu. Nie utrzymują ze sobą żadnego kontaktu. Niestety co jakiś czas ją nachodzi. Były sytuacje kiedy ją złapał i pobił czy przed blokiem napadł i obciął włosy. Jest chyba chory psychicznie" - opowiada Gołaszewski, który w końcu stanął z prześladowcą twarzą w twarz. "Dostałem od niego telefon, że jest z moją kobietą. Nie chciałem z nim rozmawiać i od razu pojechałem do niej. Kiedy dochodziłem do bloku wyskoczył do mnie. Spod koszulki wyciągnął tłuczek do mięsa, drewniany, ale z metalowym zakończeniem. Doszło do awantury. Dostałem cztery razy po głowie. Po czwartym uderzeniu pękła rękojeść. Wtedy miałem szansę normalnie się bronić. Przewróciłem go na ziemię i zaczęliśmy się szamotać. W pewnym momencie zacząłem go nawet dusić. Opamiętałem się w którymś momencie, bo nie jest łatwo nosić czyjąś krew na rękach" - relacjonuje.

Napastnik uciekł i wyjechał do Niemiec. Stamtąd przesyła pogróżki, w których grozi Gołaszewskiemu śmiercią. "Jak długo można w taki sposób żyć, ciągle się bojąc i oglądając za siebie? Następnym razem może się to dla mnie skończyć gorzej. Myślę, że każdy, który szczerze kocha jest w stanie poświęcić życie w obronie ukochanych" - kończy Gołaszewski.
Sprawą zajęła się policja, która prowadzi postępowanie przygotowawcze.

>>>Czytaj także: Prezes Polonii rezygnuje z piłkarzy przez menedżerów

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło fakt.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj