- napisano w liście, pod którym podpisali się reprezentanci wszystkich środowisk kibicowskich tego klubu.
Protest ma dotyczyć tylko spotkań na własnym stadionie. Sympatycy żółto-niebieskich zapowiadają, że w Gdyni nie będą prowadzić zorganizowanego dopingu ani wieszać flag, zabraknie również efektownych meczowych opraw. Przy okazji apelują także do wszystkich kibiców, aby ci nie kupowali karnetów i biletów na spotkania Arki.
Fani gdyńskiej drużyny zapewniają jednocześnie, że będą prowadzić doping pod stadionem przy tzw. trybunie Górka oraz wspierać zawodników podczas meczów wyjazdowych.
Złożono także deklarację, że na kibicach, którzy do tego bojkotu się nie przyłączą, nie będzie wywierana żadna presja. - wyjaśniono w piśmie.
Arka nie zamierza komentować apelu kibiców. - powiedział rzecznik prasowy Arki Tomasz Rybiński.
W klubie uważają, że na tym bojkocie najbardziej ucierpią piłkarze. dodał Rybiński.
Kibice Arki już w rundzie jesiennej domagali się odejścia niektórych działaczy, na czele z prezesem Witoldem Nowakiem i dyrektorem sportowym Andrzejem Czyżniewskim. Ich protest sprowadził się głównie do wieszania na trybunach transparentów i wykrzykiwania różnych haseł.
Z kolei po opublikowaniu w sierpniu 2011 roku listu otwartego Czyżniewski, za zgodą swoich pracodawców, pozwał kibiców Arki za rzekome naruszenie jego dóbr osobistych. Działacz gdyńskiego klubu domaga się przeprosin, pokrycia wszystkich kosztów procesu oraz zapłaty 10 tysięcy złotych na wskazany cel społeczny. Pierwsza rozprawa w tej sprawie ma odbyć się w styczniu.