W ostatnich dniach w mediach częściej pojawiało się pana nazwisko, osoby dotychczas anonimowej, niż Roberta Lewandowskiego czy Wojciecha Szczęsnego. Do tej pory nie było Polaka w sztabie szkoleniowym "Czerwonych Diabłów".
Jak wyglądała droga do wielkiego klubu?
Chyba nie żałuje pan teraz, że ze względu na kontuzje nie zrobił kariery piłkarskiej w GKS i Rozwoju Katowice.
Dlaczego polskim trenerom tak trudno otrzymać pracę w klubach europejskich, nie mówiąc o tych z najwyższej półki?
Pana roczny kontrakt z Manchesterem Utd. obowiązuje od marca, a już we wtorek wyjeżdża pan do Anglii. Czym się pan będzie zajmował do tego czasu?
Ilu trenerów, tak jak pan, będzie prowadziło zajęcia z zawodnikami w wieku 8-14 lat?
Jak wysoko sięgają pana ambicje?
Ile czasu potrzebował pan na opanowanie języka angielskiego. Podobno marzeniem jest praca w Realu Madryt, ale to z kolei konieczność nauki hiszpańskiego.
"Practice does not make perfect, Perfect practice makes perfect" - to pana motto?