Grali razem w Widzewie Łódź i reprezentacji Polski. Dariusz Dziekanowski jest bardzo poruszony śmiercią Włodzimierza Smolarka. To dla mnie wielki szok. 54 lata to nie czas, by odchodzić na tamten świat - mówi były piłkarz.
- podkreśla w rozmowie z dziennikiem.pl Dziekanowski.
Na mundialu w Meksyku w 1986 roku to właśnie "Dziekan" wypracował sytuację po której Smolarek strzelił zwycięskiego gola w meczu z Portugalią. Jak się później okazało ta bramka zapewniła Polsce wyjście z grupy.
- kończy Dziekanowski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane