- przyznał Lato, który jako pierwszy z polskiej delegacji dotarł z lotniska do hotelu w centrum Tallinna.
Najbliższy rywal biało-czerwonych - Estonia - w rankingu FIFA jest wyżej niż Polska (49. miejsce, biało-czerwoni - 54.), co jeszcze kilka lat temu było nie do pomyślenia. W niedalekiej przeszłości Estonia należała przecież do piłkarskich "kopciuszków". Od 2002 roku grała z Polską pięć razy, ale za każdym razem przegrywała.
- podkreślił prezes PZPN, dla którego to pierwsza wizyta w Tallinnie.
- podkreślił Lato.
Szef piłkarskiej centrali był w dobrym humorze, ale trudno się dziwić. O nieudanym występie na Euro 2012 nikt już w PZPN nie wspomina, na dodatek król strzelców mundialu 1974 wciąż cieszy się popularnością wśród kibiców. Nawet tych najmłodszych. Przed hotelem w Tallinnie rozdał autografy kilku chłopcom (jak się okazało, z Piaseczna), którzy przyjechali tu z rodzicami na wakacje.