Dziennik Gazeta Prawana logo

Wykrywacz kłamstw w szatni. Właściciel sprawdzał piłkarzy i trenerów

25 września 2012, 13:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Piłkarska szatnia
Piłkarska szatnia/Newspix
Pierwsza porażka ligowa piłkarzy Lokomotiwu Płowdiw sprawiła, że właściciel klubu sięgnął po... wykrywacz kłamstw. Weselin Mareszki w ten niecodzienny sposób sprawdzał swych trenerów i piłkarzy.

Lokomotiw, mistrz Bułgarii z 2004 roku, w szóstej kolejce przegrał niespodziewanie 0:1 na wyjeździe z Botewem Wraca, który miał na koncie same porażki. To wzbudziło podejrzenia szefa drużyny z Płowdiw.

Mareszki przyznał, że niepowodzenia są wkalkulowane w futbol, ale akurat tą był bardzo zaskoczony. - powiedział.

Lokomotiw latem bez powodzenia rywalizował w europejskich pucharach (w drugiej rundzie kwalifikacji Ligi Europejskiej nie sprostał Vitesse Arnhem z Holandii), ale brak sukcesu nie wzbudził podejrzeń właściciela.

Na początku tego sezonu Bułgarska Unia Piłki Nożnej (BFU) poinformowała o wszczęciu dochodzenia w sprawie podejrzenia ustawienia wyników czterech meczów ligowych w tym sezonie. Za udział w procederze z ligi U-19 wykluczeni zostali juniorzy zespołu Spartak Plewen.

W bułgarskiej ekstraklasie są dwie ekipy z kompletem punktów: Lewski Sofia i broniący tytułu Ludogorec Razgrad.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj