Szef Narodowego Centrum Sportu Robert Wojtaś powiedział na antenie TVN24, że sugerował przedstawicielom PZPN, aby wtorkowy mecz rozgrywano przy zamkniętym dachu. Wynikało to z niekorzystnych prognoz pogody.
- przekonywał Wojtaś.
Według niego przedstawiciele PZPN doskonale znają obiekt i jego możliwości. - mówił szef NCS.
Wojtaś dodał, że murawa, która jest wypożyczona, spełnia wszystkie wymogi. - dodał.
Mecz eliminacji mistrzostw świata Polska - Anglia miał być rozegrany we wtorek o godz. 21. Został przełożony na środę z powodu złego stanu murawy na Stadionie Narodowym. Po kilkugodzinnych opadach deszczu boisko było nasiąknięte wodą, a w kilku miejscach powstały olbrzymie kałuże. Sędziowie, po trzykrotnej wizytacji murawy, wraz z delegatem technicznym FIFA uznali, że w takich warunkach nie można grać i zdecydowali o przełożeniu meczu na środę na godz. 17.