Konkretna decyzja zapadła w sprawie sekretarza generalnego. Pełniącego dotychczas tę funkcję Waldemara Baryłę od 15 listopada zastąpi 33-letni Maciej Sawicki, były piłkarz Legii Warszawa.
stwierdził Boniek.
podkreślił Sawicki, absolwent Harvardu.
Zmiany nastąpiły także na dwóch stanowiskach w organach jurysdykcyjnych. Nowym przewodniczącym Wydziału Dyscypliny - w miejsce Artura Jędrycha - został Mikołaj Bartosz, natomiast rzecznikiem dyscyplinarnym będzie Adam Gilarski (dotychczas tę funkcję pełnił Wojciech Petkowicz).
- podkreślił Boniek.
Poprzednie władze PZPN podpisały umowę na budowę siedziby związku w Wilanowie. Obecnie piłkarska centrala wynajmuje pomieszczenia w budynku przy ul. Bitwy Warszawskiej.
przyznał prezes PZPN Zbigniew Boniek (wybrany na to stanowisko 26 października) i przekazał głos jednemu ze swoich zastępców.
podkreślił Koźmiński, jeden z pięciu wiceprezesów PZPN.
dodał Boniek.
Jak dodał, pod względem finansowym W środę okazało się również, że członkowie zarządu związku są bardzo zdyscyplinowani. W przeszłości często wychodzili w trakcie obrad zarządu, rozmawiali z dziennikarzami, tymczasem w środę od rana nikt nie opuścił sali obrad.
podkreślił Boniek.
W przeciwieństwie do poprzednich władz, Boniek nie zamierza walczyć z Narodowym Centrum Sportu o odszkodowanie za przełożony o jeden dzień mecz eliminacji MŚ 2014 Polska - Anglia na Stadionie Narodowym w Warszawie.
- podkreślił nowy prezes PZPN.
Boniek przyznał również, że podoba mu się pomysł rozgrywania meczów kadry na Stadionie Narodowym. - dodał.
Jak podkreślił prezes PZPN, w środę nie była podejmowana kwestia jego ewentualnego wynagrodzenia ani pieniędzy dla członków zarządu za udział w posiedzeniach tego gremium. Nazwał ten temat "marginesowy". - zaznaczył.
Dodał, że w związku powstanie departament ds. mediów i komunikacji, na czele którego stanie od 1 grudnia Janusz Basałaj, obecnie szef stacji Orange Sport.
- zapowiedział Boniek.
Kolejne obrady zarządu zaplanowano na 12 grudnia. "Wtedy m.in. przygotujemy strukturę dotyczącą wynagrodzeń pracowników PZPN" - przyznał prezes piłkarskiej centrali.