Dziennik Gazeta Prawana logo

Artur Boruc nie żałuje, że nazwał Franciszka Smudę "Dyzmą"

21 marca 2013, 09:53
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Artur Boruc
Artur Boruc/Newspix
Artur Boruc przez konflikt z Franciszkiem Smudą na długo wypadł z reprezentacji Polski. Ominęło go Euro 2012, ale bramkarz niczego nie żałuje. Teraz cieszy się, że znów może grać w kadrze.

Boruc został skreślony przez poprzedniego selekcjonera Franciszka Smudę po tym, jak miał przesadzić z winem na pokładzie samolotu po jednym z meczów kadry. Sam piłkarz nazwał trenera "Dyzmą", ale jak przyznaje - nie żałuje tego.

- przyznał w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Boruc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Rzeczpospolita
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj